Przejdź do treści

Adwent — jak przeżyć go świadomie, nie tylko dekoracyjnie

Adwent zamiast się skracać — rozrasta się konsumpcją, reklamami i bożonarodzeniowymi piosenkami od listopada. Jak odzyskać sens czekania? Co tak naprawdę świętujemy?

KP
ks. Piotr Wiśniewski
6 min czytania
48
Zdjęcie: Adwent — jak przeżyć go świadomie, nie tylko dekoracyjnie

Czekanie jako sztuka

Adwent to po łacinie „przyjście" — czas oczekiwania na przyjście Chrystusa. Oczekiwanie jest w nim kluczowe. Tymczasem nasza kultura zrobiła z Adwentu przedłużoną imprezę bożonarodzeniową, która zaczyna się w październiku i kończy w grudniu.

Cisza, post, skupienie — to tradycyjne elementy Adwentu — zniknęły pod warstwą lampek i reklam.

Trzy wymiary Adwentu

Teologia Adwentu ma trzy warstwy. Pierwsza — historyczna: oczekiwanie Izraela na Mesjasza. Druga — osobista: oczekiwanie na przyjście Chrystusa do mojego serca tu i teraz. Trzecia — eschatologiczna: oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów.

Większość z nas skupia się tylko na pierwszej. Dwie pozostałe są głębsze i trudniejsze.

„Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego." — Łk 3,4

Praktyczny Adwent

Wieniec adwentowy z czterema świecami — zapalaj je każdego wieczoru przy kolacji i rozmawiaj z rodziną o tym, na co czekacie. Wróć do postu — choćby symbolicznie: rezygnacja z deseru, z jednego posiłku, z mediów społecznościowych w piątki.

I jedno konkretne działanie charytatywne w każdym tygodniu Adwentu. Oczekiwanie na Boga, który przyszedł jako dziecko w stajni, najlepiej wyraża się w trosce o tych, którzy dziś śpią na zimnie.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły