Przejdź do treści

Duchowość codzienna — jak szukać Boga w zwykłych chwilach

Wiara nie żyje tylko w kościele. Bóg jest obecny w porannej kawie, w spacerze z dzieckiem, w chwili zmęczenia po pracy. Jak nauczyć się Go tam dostrzegać?

KP
ks. Piotr Wiśniewski
6 min czytania
149
Zdjęcie: Duchowość codzienna — jak szukać Boga w zwykłych chwilach

Bóg nie mieszka tylko w kościele

Mamy tendencję do dzielenia życia na „sakralne" — Msza, modlitwa, rekolekcje — i „świeckie" — praca, zakupy, gotowanie. Tymczasem tradycja chrześcijańska, szczególnie mistyczna, mówi co innego: cała rzeczywistość jest przeniknięta Bożą obecnością.

Brat Wawrzyniec, XVII-wieczny mnich, pisał o „praktykowaniu obecności Boga" podczas zmywania garnków w klasztornej kuchni. Nie szukał Boga poza swoją pracą — znajdował Go w niej.

Ćwiczenie uważności duchowej

Ignacjański rachunek sumienia — nie mylić z listą grzechów — to wieczorna modlitwa, w której pytasz: gdzie dziś byłem blisko Boga? Co mnie od Niego oddaliło? Za co jestem wdzięczny?

To ćwiczenie duchowej uważności. Uczysz swoje oczy dostrzegać Boga tam, gdzie wcześniej Go nie widziałeś.

„W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy." — Dz 17,28

Małe rytuały jako modlitwa

Poranek z kawą — chwila ciszy i dziękczynienia przed telefonem. Droga do pracy — modlitwa za mijanych ludzi. Wieczorne wyciszenie — rachunek sumienia. Te małe rytuały nie wymagają wiele czasu. Wymagają uwagi.

Duchowość codzienna to nie odkrywanie Boga tam gdzie go nie ma. To zauważanie Go tam, gdzie zawsze był.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły